Zapis „monitor interaktywny, min. 65 cali, rozdzielczość 4K, 20 punktów dotyku” pojawia się w postępowaniach oświatowych w niemal identycznym brzmieniu. W ostatnich dwóch tygodniach trafiliśmy na kilka takich naraz: pracownie przedmiotowe, sale przedszkolne, zwykłe klasy, wszystko przy okazji wyposażania szkół przed wrześniem. Te trzy parametry spełnia dziś każdy panel w sprzedaży, łącznie z najtańszym. Opis, który nie odrzuca niczego, nie jest opisem przedmiotu zamówienia, tylko zaproszeniem do licytacji samą ceną.
Monitor interaktywny nie jest wyświetlaczem z dodanym dotykiem. Jest komputerem, który zestarzeje się szybciej niż panel, na którym pracuje. Matryca w sali lekcyjnej wytrzymuje osiem lat i dłużej. Moduł obliczeniowy, jego system i wbudowana przeglądarka wytrzymują trzy do czterech, i to od nich zależy, czy w szóstym roku da się jeszcze otworzyć materiał, który nauczyciel dostał od wydawnictwa. Większość parametrów, które faktycznie różnicują oferty, siedzi wokół tego jednego faktu.
Gdzie w obudowie mieszka komputer
Panele dzielą się na dwie grupy, których z zewnątrz nie da się odróżnić. W pierwszej moduł obliczeniowy jest przylutowany do płyty głównej monitora i wymienić go można wyłącznie razem z całym urządzeniem. W drugiej siedzi w gnieździe OPS, czyli w standardzie złącza opracowanym przez Intela specjalnie po to, żeby komputer w ekranie był częścią wymienną. Moduł wsuwa się od boku obudowy, jedno złącze przenosi obraz, dźwięk, zasilanie i USB, wymiana zajmuje kilka minut i nie wymaga zdejmowania panelu ze ściany.
Różnica w opisie przedmiotu zamówienia jest jednym zdaniem, a w budżecie placówki kilkoma latami. Zapis „urządzenie z wbudowanym komputerem” spełnia każdy panel z obu grup. Zapis „gniazdo modułowe zgodne ze specyfikacją Intel OPS, moduł dostarczony w komplecie” zostawia szkole drogę wyjścia w piątym roku eksploatacji: kupuje nowy moduł zamiast nowego ekranu.
Do tego dochodzi rzecz, której nie ma w żadnej karcie katalogowej, dopóki się o nią nie zapyta: deklarowany okres wsparcia oprogramowania. Nie chodzi o gwarancję na sprzęt, tylko o to, jak długo producent będzie wydawał aktualizacje systemu i wbudowanej przeglądarki. Panel bez aktualizacji przeglądarki przestaje otwierać nowsze platformy edukacyjne na długo przed tym, zanim cokolwiek się w nim zepsuje.
Dotyk, czyli parametr, który widać dopiero w użyciu
Liczba punktów dotyku to najsłabsze kryterium w całym opisie, bo 20 punktów ma dziś praktycznie każdy panel. Różnicuje technologia warstwy dotykowej, a używa się dwóch.
| parametr | co opisuje | jak to zapisać w OPZ |
|---|---|---|
| podczerwień (IR) | ramka z diodami wokół szkła, reaguje na przerwanie wiązki, więc działa dowolnym przedmiotem, także rękawiczką; ramka wystaje ponad taflę i zbiera kurz, a mocne światło słoneczne padające bokiem potrafi generować fałszywe punkty | dopuszczalna, gdy sala nie ma dużego przeszklenia od południa |
| pojemnościowa (PCAP) | czuła warstwa w szkle, tafla płaska, wyższa precyzja przy pisaniu drobnym pismem, brak wrażliwości na kurz i światło; wymaga palca albo zgodnego rysika | wskazana w salach silnie doświetlonych i tam, gdzie panel wisi nisko |
| opóźnienie pisania | czas od dotknięcia szkła do pojawienia się śladu; powyżej mniej więcej 50 ms ślad wyraźnie odstaje od rysika i nauczyciele przestają z niego korzystać | podać wartość maksymalną w milisekundach, mierzoną z modułem OPS w komplecie |
| rozróżnianie dotyku | panel odróżnia rysik od palca i od dłoni, więc można ścierać wnętrzem dłoni bez zmiany narzędzia w aplikacji | wymóg funkcjonalny, nie parametr liczbowy, ale wart wpisania |
Opóźnienie warto zapisać z jednym zastrzeżeniem: mierzone w komplecie z modułem obliczeniowym, który jest przedmiotem dostawy. Wartość podana dla samej warstwy dotykowej mówi o niej, a nie o tym, co poczuje pod ręką nauczyciel.
Światło w sali, nie jasność w karcie katalogowej
Panele do zastosowań edukacyjnych mieszczą się w wąskim przedziale jasności, więc sam parametr w kandelach na metr kwadratowy rzadko cokolwiek rozstrzyga. Rozstrzyga wykończenie szkła. Tafla lustrzana w sali z oknami po jednej stronie odbija je w całości i obraz znika z połowy powierzchni niezależnie od tego, ile ma jasności. Powłoka antyrefleksyjna rozprasza to odbicie kosztem lekkiego zmiękczenia obrazu, co w sali lekcyjnej jest wymianą korzystną.
W opisie działa więc para zapisów: minimalna jasność plus wymóg matowego wykończenia powierzchni o obniżonym odbiciu. Do tego twardość szkła, zwykle podawana w skali Mohsa, bo panel na wysokości dziecięcej ręki spotyka się z rzeczami, których żaden projektant nie przewidział.
Jeśli sala jest duża, a rzędy sięgają dalej niż sześć metrów od ściany, decyzja o przekątnej przestaje być decyzją o dotyku i staje się decyzją o czytelności. Rozbieraliśmy ten rachunek osobno przy projekcji, w tekście o doborze jasności projektora do sali konferencyjnej i auli, i logika odległości od obrazu jest tam ta sama.
Wysokość montażu, parametr spoza karty katalogowej
Przekątną wpisuje się do opisu prawie zawsze, wysokość montażu prawie nigdy, a to ona decyduje, czy górna część ekranu będzie w ogóle używana. Rachunek jest prosty i nie wymaga pomiarów w terenie, wystarczą proporcje obrazu 16:9.
| przekątna | wysokość samego obrazu | górna krawędź przy dolnej na 85 cm |
|---|---|---|
| 65 cali | około 81 cm | około 166 cm |
| 75 cali | około 93 cm | około 178 cm |
| 86 cali | około 107 cm | około 192 cm |
Uczeń klasy pierwszej sięga z podniesioną ręką mniej więcej 150 cm. Przy panelu 86 cali powieszonym na stałe cały górny pasek obrazu jest dla niego dekoracją, a nie powierzchnią pracy. Obniżenie dolnej krawędzi psuje z kolei widoczność z tylnych rzędów, bo zasłaniają ją głowy siedzących z przodu.
Wyjście z tego jest jedno i mieści się w opisie przedmiotu zamówienia jako osobna pozycja: uchwyt z regulacją wysokości, ręczną albo elektryczną, o zakresie podanym w centymetrach. W przedszkolu i w klasach młodszych to nie jest dodatek, tylko warunek używalności sprzętu, za który placówka właśnie zapłaciła.
Dźwięk i liczba kabli do laptopa
Głośniki wbudowane w panel grają w stronę sali z odległości kilkudziesięciu centymetrów od ściany, więc ich moc znaczy mniej niż akustyka pomieszczenia. Sala z twardą podłogą, gładkimi ścianami i wysokim sufitem ma czas pogłosu, przy którym mowa z dowolnego głośnika rozmywa się w tylnych rzędach, a norma PN-B-02151-4 wskazuje wartości, których wtedy się nie osiąga. Jeżeli placówka zna ten problem ze swoich sal, ustrój akustyczny jest tańszy niż mocniejsze głośniki i działa lepiej.
Po stronie podłączenia liczy się jedna rzecz, którą widać codziennie: ile kabli musi wpiąć nauczyciel, żeby zacząć lekcję z własnego laptopa. Klasyczny zestaw to HDMI plus osobny przewód USB oddający dotyk do komputera, czyli dwa kable i dwa gniazda. Jedno gniazdo USB-C przenoszące obraz, dotyk i zasilanie laptopa załatwia to samo jednym ruchem. Zapis o zasilaniu z tego gniazda podaje się w watach, bo bez tego dostawca może dostarczyć port, który obrazu nie przenosi wcale.
Co się psuje, gdy tego nie ma w opisie
Opis oparty na przekątnej, rozdzielczości i liczbie punktów dotyku jest formalnie poprawny i praktycznie pusty. Wszystkie oferty spełniają go tak samo, więc rozstrzyga cena, a cena w tej kategorii najczęściej różni się właśnie tym, czego w opisie nie było: modułem przylutowanym zamiast wymiennego, szkłem lustrzanym zamiast matowego, uchwytem na stałe zamiast regulowanego i brakiem jakiejkolwiek deklaracji o aktualizacjach.
Komisja nie ma wtedy podstawy, żeby odrzucić ofertę tańszą, bo warunki są spełnione. Skutek widać po dwóch, trzech latach: panel działa, ale nauczyciele go nie używają, bo pisanie odstaje od rysika, obraz odbija okno, a górna połowa ekranu wisi poza zasięgiem połowy klasy. Formalnie zamówienie zostało zrealizowane. Faktycznie sala wróciła do stanu sprzed zakupu.
Drugi błąd jest odwrotny i równie kosztowny: opis przepisany z karty katalogowej jednego producenta, razem z nazwami jego funkcji i wartościami co do jednostki. Postępowanie zostaje wtedy otwarte tylko na papierze, a przy jednym dostępnym dostawcy każda przerwa w dostawach przesuwa termin bez żadnego pola manewru.
Co wpisać do opisu przedmiotu zamówienia
- Przekątna i rozdzielczość, razem z maksymalną odległością ostatniego rzędu od ekranu, dla której dobrano przekątną.
- Gniazdo modułowe zgodne ze specyfikacją Intel OPS, moduł obliczeniowy dostarczony w komplecie, z podaną pamięcią i wielkością nośnika.
- Deklarowany okres wydawania aktualizacji systemu i wbudowanej przeglądarki, liczony od daty odbioru.
- Technologia warstwy dotykowej, liczba jednoczesnych punktów dotyku i rozróżnianie rysika, palca oraz dłoni.
- Maksymalne opóźnienie pisania w milisekundach, mierzone w komplecie z dostarczonym modułem obliczeniowym.
- Minimalna jasność, matowe wykończenie powierzchni o obniżonym odbiciu i twardość szkła w skali Mohsa.
- Uchwyt z regulacją wysokości, z podanym zakresem w centymetrach i wskazaną wysokością dolnej krawędzi obrazu po montażu.
- Złącze USB-C przenoszące obraz, sygnał dotyku i zasilanie laptopa, z podaną mocą zasilania w watach.
- Liczba i rozmieszczenie pozostałych złącz, osobno na froncie i z tyłu obudowy.
- Zgodność z normą bezpieczeństwa EN 62368-1 oraz okres gwarancji z serwisem u zamawiającego, wraz z zasadami uznawania martwych pikseli.
- Wymóg dostarczenia oprogramowania tablicowego z licencją bezterminową dla placówki, bez opłat abonamentowych w okresie gwarancji.
Na koniec
Wszystko powyżej jest trudne z jednego powodu i nie jest to brak staranności po stronie zamawiającego. Szkoła ma kompetencje w nauczaniu i żadnego powodu, żeby mieć je w warstwach dotykowych, gniazdach modułowych i cyklu życia oprogramowania wbudowanego. Osoba, która pisze opis, zwykle robi to obok swoich właściwych obowiązków, w terminie ustawionym przez harmonogram projektu, a jedynym dostępnym źródłem wiedzy bywa karta katalogowa przysłana przez sprzedawcę, czyli dokument napisany po to, żeby sprzedać jedno konkretne urządzenie.
Chętnie przejrzymy projekt opisu przedmiotu zamówienia, zanim trafi do publikacji, i wskażemy miejsca, w których zapis nikogo nie odrzuca albo odrzuca wszystkich poza jednym. Projekt i dokumentację traktujemy jako osobną, płatną usługę, która działa również wtedy, gdy sprzęt kupują Państwo u kogo innego.

