Ściana LED w opisie przedmiotu zamówienia: wymiar, rozstaw pikseli i rozdzielczość

Ściana LED w opisie przedmiotu zamówienia: wymiar, rozstaw pikseli i rozdzielczość

We wrześniowych postępowaniach wielkoformatowe ekrany LED przestały być ciekawostką. W ciągu dwóch tygodni trafiliśmy na pięć takich zamówień: sala konferencyjna w urzędzie, hol instytucji kultury, dwie sale wykładowe i ekran zewnętrzny przy obiekcie sportowym. Opisy różnią się długością, ale wraca w nich ten sam błąd konstrukcyjny, który potrafi wywrócić całe postępowanie.

W czterech na pięć opisów wymiar ekranu, rozstaw pikseli i rozdzielczość stoją obok siebie jako trzy niezależne wymagania minimalne. Ściana LED nie ma rozdzielczości, którą wybiera się z listy. Ma wymiar i rozstaw pikseli, a rozdzielczość jest ich ilorazem. Kiedy zamawiający zapisze wszystkie trzy wartości osobno, zwykle dwie z nich przeczą trzeciej i zgodnej oferty po prostu nie da się złożyć.

Arytmetyka, która rozstrzyga o półce cenowej

Rachunek jest jednym dzieleniem. Szerokość ekranu w milimetrach podzielona przez rozstaw pikseli daje liczbę pikseli w poziomie. Ekran o szerokości czterech metrów, złożony z modułów o rozstawie 1,3 mm, ma 3077 pikseli w poziomie i ani jednego więcej. Jeśli w tym samym akapicie opisu stoi wymaganie rozdzielczości minimum 3200 na 1800, to nie jest dodatkowy parametr, tylko cichy nakaz zejścia do rozstawu 1,25 mm. A to już inna półka cenowa i zwykle inna seria produktowa.

Różnica w cenie między rozstawem 1,5 mm a 1,25 mm przy tej samej powierzchni potrafi sięgać kilkudziesięciu procent, bo moduł o gęstszej matrycy ma więcej diod, więcej sterowników i wyższy koszt naprawy. Zamawiający, który dopisał rozdzielczość z przyzwyczajenia do monitorów, zwykle nie miał zamiaru podnosić budżetu o taką kwotę.

Skutek proceduralny bywa gorszy niż sam koszt. Wykonawca, który policzy uczciwie, musi zadać pytanie do treści specyfikacji i czekać na odpowiedź. Wykonawca, który pytania nie zada, złoży ofertę niezgodną albo drogą. Komisja dostaje wtedy oferty liczone na różnych założeniach i nie ma czym ich porównać.

Rozstaw pikseli wynika z odległości widza

Rozstaw, czyli odległość między środkami sąsiednich diod, ma prostą funkcję: decyduje, z jakiej odległości obraz przestaje się sypać na punkty. W praktyce projektowej przyjmuje się, że komfortowa odległość oglądania w metrach jest zbliżona liczbowo do rozstawu w milimetrach, czyli moduł 2,5 mm wygląda dobrze od około dwóch i pół metra, a 1,5 mm od półtora metra. To przybliżenie, ale wystarczające, żeby ustawić wymaganie zamiast zgadywać.

Wynika z tego prosta zasada dla opisu przedmiotu zamówienia. Zamiast wpisywać rozdzielczość, lepiej podać dwie rzeczy, które zamawiający zna najlepiej: wymiar ekranu wynikający z architektury ściany oraz odległość pierwszego rzędu widzów. Rozstaw i rozdzielczość są konsekwencją tych dwóch liczb, a nie odwrotnie.

Przy ekranie w holu, gdzie ludzie przechodzą w odległości dwóch metrów, rozstaw 1,8 mm ma sens. Przy ekranie w auli, na który patrzy się z sześciu metrów, ten sam rozstaw jest zwyczajnie przepłacony i tę różnicę lepiej wydać na jasność albo na zapas modułów serwisowych.

Jasność zależy od tego, gdzie ekran wisi

Drugi parametr przepisywany w opisach bez zastanowienia to jasność. Ekran wewnętrzny w sali konferencyjnej pracuje zwykle w zakresie od 600 do 1200 cd/m2 i wyższa wartość niczego nie poprawia, bo przy zasłoniętych oknach i tak schodzi się z jasnością w dół, żeby obraz nie męczył oczu. Ekran w holu z przeszkleniem od południa potrzebuje już 1500 cd/m2 i więcej.

Ekran zewnętrzny to osobna kategoria. Tam 5000 cd/m2 jest punktem wyjścia, a do tego dochodzi szczelność obudowy i odporność na warunki: klasa IP54 od tyłu i IP65 od przodu to minimum, które warto zapisać wprost, razem z zakresem temperatur pracy. Jeśli tego w opisie nie ma, różnica między ofertami będzie dotyczyła właśnie rzeczy, których nikt nie sprawdzi przy odbiorze, a które zdecydują o tym, czy ekran przetrwa drugi sezon.

Do jasności dokładamy jedno wymaganie, o którym łatwo zapomnieć: automatyczna regulacja czujnikiem światła. Bez niej ekran zewnętrzny świeci nocą tak samo jak w południe i staje się uciążliwy dla otoczenia, a ekran w holu wypala budżet na energię.

Odświeżanie rozstrzyga, czy ekran można nagrywać

Częstotliwość odświeżania nie ma żadnego znaczenia dla oka i decydujące dla kamery. Instytucja, która transmituje sesje rady albo nagrywa konferencje, potrzebuje ekranu o odświeżaniu co najmniej 3840 Hz. Poniżej tej wartości w kadrze pojawiają się poziome pasy przewijające się przez obraz, zależnie od migawki kamery.

To jest dokładnie ten rodzaj wymagania, który kosztuje niewiele, jeśli zostanie zapisany w opisie, i bardzo dużo, jeśli zostanie pominięty. Wymiana sterowników w zamontowanej ścianie oznacza demontaż całości. Przy okazji warto zapisać głębię przetwarzania koloru, minimum 14 bitów na kanał, bo to ona odpowiada za to, czy ciemne partie obrazu rozjeżdżają się w plamy.

Ten sam mechanizm opisywaliśmy przy parametrach, które wyglądają na techniczną ozdobę, a rozstrzygają o użyteczności sprzętu, w tekście o opisie nagłośnienia auli. Liczba, która brzmi poważnie, zastępuje tam parametr, który naprawdę da się zmierzyć przy odbiorze.

Serwis, zasilanie i sterowanie, czyli koszty widoczne po roku

Ścianę LED naprawia się moduł po module, nie wymienia w całości. Dlatego w opisie musi znaleźć się sposób dostępu serwisowego. Dostęp od przodu, magnetyczny, pozwala wyjąć pojedynczy moduł bez rozbierania konstrukcji i bez dostępu od tyłu, co przy ekranie montowanym na ścianie nośnej bywa jedyną możliwością.

Druga rzecz to zapas modułów. Dwa procent powierzchni ekranu w modułach zapasowych, dostarczonych razem z zamówieniem, to standard, który ratuje instytucję w trzecim roku użytkowania, kiedy dana seria znika z produkcji. Trzecia to procesor obrazu: liczba wejść i obsługiwane rozdzielczości decydują o tym, czy da się do ekranu podłączyć to, co instytucja realnie ma, czyli laptopa, kamerę i system konferencyjny.

Zostaje zasilanie. Ekran o powierzchni dwunastu metrów kwadratowych potrafi pobierać kilka kilowatów w szczycie i wymaga osobnego obwodu. Jeśli w opisie nie ma wymagania podania poboru mocy szczytowej i średniej, wykonawcy podadzą różne liczby, a inwestor dowie się o rzeczywistym zapotrzebowaniu dopiero przy montażu.

Co wpisać do opisu przedmiotu zamówienia

  1. Wymiar ekranu w metrach, wynikający z architektury ściany, oraz odległość pierwszego rzędu widzów.
  2. Rozstaw pikseli jako wartość maksymalna, dobrana do tej odległości, bez równoczesnego narzucania rozdzielczości.
  3. Rozdzielczość wyłącznie jako wartość wynikowa, potwierdzana przez wykonawcę w formularzu oferowanego sprzętu.
  4. Jasność w cd/m2 z podziałem na montaż wewnętrzny i zewnętrzny, razem z automatyczną regulacją czujnikiem światła.
  5. Częstotliwość odświeżania minimum 3840 Hz, jeśli ekran będzie w kadrze kamery, oraz głębia przetwarzania minimum 14 bitów na kanał.
  6. Dostęp serwisowy od przodu i wymiana pojedynczego modułu bez demontażu konstrukcji.
  7. Moduły zapasowe w ilości co najmniej dwóch procent powierzchni ekranu, dostarczone razem z zamówieniem.
  8. Procesor obrazu z wyliczonymi wejściami i obsługą źródeł, które instytucja ma dzisiaj.
  9. Pobór mocy szczytowy i średni, wymagania dotyczące obwodu zasilającego i konstrukcji nośnej.
  10. Przy montażu zewnętrznym: klasa szczelności osobno dla przodu i tyłu obudowy oraz zakres temperatur pracy.
ParametrCo naprawdę opisujeJak zapisać w OPZ
Rozstaw pikseliOdległość, z której obraz jest gładkiWartość maksymalna w mm, dobrana do odległości widza
RozdzielczośćIloraz wymiaru i rozstawuWynik potwierdzany przez wykonawcę, nie wymaganie wejściowe
JasnośćCzytelność w danym oświetleniucd/m2 osobno dla wnętrza i dla montażu zewnętrznego
OdświeżanieWspółpracę z kamerąMinimum w Hz, jeśli ekran wchodzi w kadr
Dostęp serwisowyKoszt utrzymania przez lataOd przodu, wymiana modułu bez demontażu konstrukcji

Instytucja, która raz na dziesięć lat kupuje ścianę LED, nie ma żadnego powodu, żeby znać te zależności. Ma kompetencje w swojej dziedzinie i żaden przepis nie wymaga od niej, żeby była przy okazji integratorem. Kłopot polega na tym, że konsekwencje zapisu ponosi właśnie ona, a nie ten, kto ten zapis podpowiedział.

Chętnie przejrzymy Państwa projekt opisu przedmiotu zamówienia, zanim trafi do publikacji. Projektowanie i przygotowanie dokumentacji traktujemy jako osobną, płatną usługę, która działa również wtedy, gdy sprzęt kupują Państwo u kogo innego.